Wielki Post, czyli „quadragesima”, to czterdziestodniowy okres poprzedzający Wielkanoc w katolickim roku liturgicznym. Rozpoczyna się Środą Popielcową, a kończy Zmartwychwstaniem, czyli zapaleniem w noc wielkanocną lumen Christi, nowego ognia w pozbawionych wyposażenia kościołach.
Dziś dużo, może za dużo, mówimy o karnawale. Częściowo dlatego, że nasz „szczęśliwy” czas ma dziką potrzebę ucieczki (w nostalgię za przeszłością, w marzeniu o przyszłości, w inne miejsce politycznej utopii, w błogości świętowania), częściowo dlatego, że antropologia i folklor idą w parze moda ręczna, a karnawał to jeden z uprzywilejowanych momentów dla tego typu studiów.
Rodząc się, przychodzimy na świat z płaczem. Wchodzimy w czas z wołaniem, które staje się modlitwą, wezwaniem, prośbą o pomoc w nieznanej rzeczywistości. Ciepłe i gościnne łono matki przywróciło nas do życia. Jego oddech stał się naszym oddechem; bicie jego serca biło bicie naszego serca, a tlen z jego oddechu stał się tlenem naszych płuc i to nowe nas przestraszyło.
11 lutego obchodzony będzie XXVII Światowy Dzień Chorego, pod hasłem „Darmo otrzymaliście, darmo dajesz”. Za wzorowe świadectwo miłości i oddania ubogim i chorym św. Teresy z Kalkuty, kanonizowane przez Papieża 4 września 2016 r., Dzień ten będzie miał swoje uroczyste obchody w Kalkucie, indyjskim megalopolis, gdzie przez kilkadziesiąt lat pracowała Matka Teresa.