
Zakończyliśmy nasz ostatni dialog przypomnieniem pierwszego fragmentu pierwszego pisma całego Nowego Testamentu, Pierwszego Listu św. Pawła do Tesaloniczan, który z pewnością pochodzi z końca lat 40. XX w., stwierdzając, że istnieje już wyraźnie całą rzeczywistość naszej wiary: Bóg, Ojciec, Syn i Duch Święty, Kościół, Apostoł jako „episcopos”, nadzorca komunii, a także naszego ludzkiego życia ożywianego trzema cnotami teologalnymi.
Oto konsekwencja objawienia i daru Bożego, który udoskonalił się w Jezusie z Nazaretu, Bogu i Człowieku, w którym wszystko zostało stworzone i wszystko zostało zbawione od panowania grzechu, a Jego historia historyczna zakończyła się darem objawienia tajemnica paschalna: męka, śmierć, zmartwychwstanie, wniebowstąpienie, zesłanie Ducha Świętego, stworzenie w Duchu Świętym nowej wspólnoty zbawienia, jaką jest Kościół-Tajemnica, Mistyczne Ciało Chrystusa, które żyje poprzez historyczne wydarzenie instytucji ogólnokapłańskiego Ludu Bożego „królewskiego kapłaństwa” wszystkich ochrzczonych, jak od początku uczy św. Piotr, i w którym istnieją różne posługi i charyzmaty, które na przestrzeni wieków objawiały łaskę i dobroć Boga zjednoczonego w swoim miłosierdziu aż do ograniczeń i nędzy które pochodzą od nas, ludzi chrztu i wszystkich sakramentów, kiedy chcemy zastąpić nasze „drogi” jego. Zdałem sobie sprawę, że ten okres jest długi, ale miej cierpliwość, aby przeczytać to stopniowo, bez pośpiechu do następnego słowa...

Kontynuujemy naszą refleksję nad słowami najczęstszej katolickiej modlitwy po Ojcze nasz, zasadniczo kierując się tą samą metodą, którą wskazał św. Ignacy w tzw. „drugim sposobie modlitwy”, kiedy zachęca nas do refleksji i wewnętrznego przeżywania poszczególne słowa znanych nam samogłosek modlitewnych. „Błogosławiona jesteś między niewiastami”: jak wiadomo, w języku hebrajskim nie ma stopnia najwyższego w przymiotnikach i dlatego używa się peryfrazy: więc to wyrażenie w rzeczywistości oznacza „jesteś najbardziej błogosławiona”, co w jakiś sposób łączy nas z tym, co zostało powiedziane tuż przed, czyli „pełen łaski, Pan z tobą”. Jednak te słowa nie pochodzą od Anioła pozdrawiającego Dziewicę, ale od Elżbiety w epizodzie nawiedzenia.

Wielki Tydzień jest sercem roku liturgicznego, gdyż z tajemnicy paschalnej, w niej uroczyście celebrowanej, wypływa rzeka łaski, daru zbawienia.
Każdy chrześcijanin, który w tygodniach Wielkiego Postu zaangażował się w walkę ze złem i w dążeniu do własnego oczyszczenia skierował swój wzrok jednocześnie na Boga i na siebie, jest teraz przez Liturgię zapraszany do patrzenia wyłącznie na Chrystusa . Tylko Jego Osoba – Jego słowa, Jego gesty, Jego milczenie – wypełnia cały ten święty czas i przyciąga całą naszą uwagę, aż do utożsamienia się z Nim, aby dzielić Jego Mękę w pobudzeniu autentycznej empatii, głębokiego „współczucia” „.

Celebracja eucharystyczna jest najwyższą modlitwą, jaką wspólnota chrześcijańska może zanieść Ojcu przez Jezusa i za sprawą Ducha Świętego. Są dwa momenty podczas Mszy Świętej, w których kapłan wyraźnie wypowiada słowo módlmy się: po Gloria i po Komunii. W oryginalnej liturgii modlitwa ta nazywa się Kolekta i oznacza z łaciny „zrobić zbiórkę”. W języku potocznym używamy go do określenia zbiórki pieniędzy na jakiś konkretny cel. Tutaj wskazuje to, że celebrans zbiera w tym momencie modlitwę wszystkich członków wspólnoty i w imieniu wszystkich ofiarowuje Ojcu ten... Bukiet modlitw”, niczym kwiaty. jest to zatem modlitwa bardzo ważna, ponieważ kapłan reprezentuje całą wspólnotę, która zjednoczona staje przed swoim Panem. to wielka modlitwa, która kończy się tekstem, czasami zbyt oczywistym dla naszych uszu, ale bardzo głębokim: przyjmij nasze wezwanie do naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który jest Bogiem, który żyje i króluje z Tobą w jedności Ducha Świętego , na zawsze. I wtedy modlitwa staje się silna i nie do odparcia w sercu Ojca, ponieważ jest kierowana do Niego, polecona przez Tego, który jest naszym Panem (ponieważ oddał za nas życie i stał się naszym poręczycielem!).